Przepis dostałam od mojej przyjaciółki stąd nazwa. Jest to biszkopt przełożony masą budyniową ugotowaną na soku pomarańczowym z tartymi jabłkami i kremem z bitej śmietany na wierzchu. Tym razem w mojej wersji wykorzystałam moc czarnej porzeczki. Dlaczego moc ???? Po wyrzuceniu owoców z sokownika mają one jeszcze tyle soku w sobie,że można z nich robić doskonały kompot. Wystarczy tylko zalać gorącą przegotowaną wodą. Masa na tym kompocie wyszła ciemna, aromatyczna. Jabłek co prawda w niej nie widać, ale smakuje wybornie .
Upiec 2 jasne biszkopty
Przepis na 1 biszkopt :
4 białka
1/2 szkl cukru
4 żółtka
3/4 szkl mąki
niepełna łyżeczka proszku
1 łyżka octu
2 łyżki oleju
Upiec biszkopty i przełożyć gorącą masą :
Masa budyniowa :
1 litr soku pomarańczowego ( u mnie kompot z czarnej porzeczki )
1/2 szkl cukru
3 budynie śmietankowe
4 jabłka starte na grubej tarce
Z litra soku odlać szklankę soku i rozmieszać w niej budynie. Resztę soku zagotować z cukrem, wlać budynie ,jabłka starte ,chwilę gotować. Ostudzić ciasto , na wierzch wyłożyć ubitą kremówkę z cukrem.
U mnie krem ze śnieżki z galaretką
1 śnieżka
1 galaretka wiśniowa rozpuszczona w 1 szkl wody
Galaretkę ostudzić, tężejącą wlać do ubitej wg przepisu śnieżki .
Tą masą budyniową przełożyłam też piernik i był bardzo smaczny.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 lipca 2012
niedziela, 5 lutego 2012
Piernik
Piernik to moje ukochane ciasto. Obojętnie czym przełożony zawsze jest smaczny i do tego ten korzenny zapach. Jeden z lepszych pierników to ten,który znalazłam w książce siostry Anastazji i z niewielkimi zmianami robię często. Jest dobry do jedzenia zaraz po upieczeniu. Mięciutki i pachnący. Dobrze się kroi i pasują do niego zarówno kremy jak
i masy owocowe.
Piernik I
1/2 szkl cukru na karmel
1 margaryna
1/2 szkl cukru pudru ( to 4 łyżki )
4 żółtka
6 łyżek miodu płynnego
3 i 1/2 szkl mąki
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku
1 przyprawa do pierników
4 białka ubite
Cukier na karmel wsypać do garnka, roztopić , uważać aby się nie przypalił bo będzie gorzki. Karmel powinien być brązowy. Wlać do niego 3/4 szkl wody, mieszać do rozpuszczenia się karmelu.
W misce utrzeć margarynę z cukrem pudrem, dodać żółtka , miód płynny ciągle ucierając. ( Miód można rozpuścić w karmelu jak jest zestalony ). Dodawać stopniowo karmel, przyprawę, mąkę przesianą z sodą i proszkiem. Na końcu wmieszać 4 ubite na sztywno białka. Przelać ciasto do blaszki. Piec w temp ok 170 stopni z termoobiegiem przez 30 -40 min. Ja zawsze sprawdzam patyczkiem.
Uwaga ! Może czasami dojść do tzw. rozwarstwienia ciasta po dodaniu karmelu
z powodu różnic temperatury produktów. Nie przejmować się tym, po dodaniu mąki wszystko się wyrównuje i nie ma to wpływu na wygląd ciasta po upieczeniu.
W wersji oryginalnej siostra Anastazja daje tylko sodę i dodatkowo 1/2 szkl kwaśnej śmietany.
Masa owocowa:
1 słoik mały ( 1/2 l ) musu z jabłek
1 słoik taki od dżemu musu z wiśni
1 słoiczek taki od przecieru dżemu z pigwy
1 galaretka wiśniowa
Owocowe musy i dżem podgrzać w garnku, wsypać do tego suchą galaretkę. Mieszać do rozpuszczenia się galaretki. Ciepłe wyłożyć na dolną część placka , przyłożyć górną częścią i na to polewa.
Polewa:
1/4 kostki margaryny
3 łyżki cukru
3 łyżki z czubkiem kakao
5 łyżek wody
Rozpuścić w garnku, mieszać aby nie przywarło do dna. Kiedy wyraźnie zgęstnieje rozsmarować na cieście i posypać wiórkami .
i masy owocowe.
Piernik I
1/2 szkl cukru na karmel
1 margaryna
1/2 szkl cukru pudru ( to 4 łyżki )
4 żółtka
6 łyżek miodu płynnego
3 i 1/2 szkl mąki
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku
1 przyprawa do pierników
4 białka ubite
Cukier na karmel wsypać do garnka, roztopić , uważać aby się nie przypalił bo będzie gorzki. Karmel powinien być brązowy. Wlać do niego 3/4 szkl wody, mieszać do rozpuszczenia się karmelu.
W misce utrzeć margarynę z cukrem pudrem, dodać żółtka , miód płynny ciągle ucierając. ( Miód można rozpuścić w karmelu jak jest zestalony ). Dodawać stopniowo karmel, przyprawę, mąkę przesianą z sodą i proszkiem. Na końcu wmieszać 4 ubite na sztywno białka. Przelać ciasto do blaszki. Piec w temp ok 170 stopni z termoobiegiem przez 30 -40 min. Ja zawsze sprawdzam patyczkiem.
Uwaga ! Może czasami dojść do tzw. rozwarstwienia ciasta po dodaniu karmelu
z powodu różnic temperatury produktów. Nie przejmować się tym, po dodaniu mąki wszystko się wyrównuje i nie ma to wpływu na wygląd ciasta po upieczeniu.
W wersji oryginalnej siostra Anastazja daje tylko sodę i dodatkowo 1/2 szkl kwaśnej śmietany.
Masa owocowa:
1 słoik mały ( 1/2 l ) musu z jabłek
1 słoik taki od dżemu musu z wiśni
1 słoiczek taki od przecieru dżemu z pigwy
1 galaretka wiśniowa
Owocowe musy i dżem podgrzać w garnku, wsypać do tego suchą galaretkę. Mieszać do rozpuszczenia się galaretki. Ciepłe wyłożyć na dolną część placka , przyłożyć górną częścią i na to polewa.
Polewa:
1/4 kostki margaryny
3 łyżki cukru
3 łyżki z czubkiem kakao
5 łyżek wody
Rozpuścić w garnku, mieszać aby nie przywarło do dna. Kiedy wyraźnie zgęstnieje rozsmarować na cieście i posypać wiórkami .
Subskrybuj:
Posty (Atom)